Krzywy przysiad i stopa Mortona

  • Opublikowane
  • Edytowane
  • 3 min czytania

Krzywy przysiad i stopa Mortona

Ten przysiad wygląda jak problem biodra… a problem był dużo niżej.

Przysiad wbrew pozorom jest bardzo złożonym wzorcem ruchowym. Na to czy będzie „w osi” wpływa wiele czynników:

  • Ustawienie stopy.
  • Ustawienie miednicy.
  • Ustawienie kręgosłupa.
  • Ustawienie łopatek.
  • I wiele więcej.

Dodatkowo może być nierówno zarówno w płaszczyźnie strzałkowej (np. miednica w przodo/tyłopochyleniu), czołowej (np. stopa w pronacji), czy też w poprzecznej (np. jeden z kolców biodrowych przednich bardziej z przodu).

W tym konkretnym przypadku przyczyn było kilka, ale główną, która prawdopodobnie powodowała pozostałe, okazała się być stopa.

Przypadków takich jak ten, jest naprawdę całkiem sporo.

Co dokładnie się działo?

Opis Case’a

Przyszedł do mnie młody klient. Krzywy przysiad, a podczas niego ból piszczeli oraz łydek, do tego tkliwość praktycznie na całym ciele (stopa, łydki, dwójki, zewnętrzna część uda, pośladkowy większy, okolice żeber, piersiowe, MOSY itd.)

Praca w koncepcji GSP

Zgodnie z koncepcją GSP sprawdziłem go globalnie i lokalnie oraz porównałem w testach FTM.

Poza tkliwością wyszedł brak pracy na core oraz stopie. Pozycja sprężysta u niego nie istniała, przez co czwórki były bardzo mocno niedotrenowane. Całe obciążenie przenosił na tył (dwójki/pośladki). Dodatkowo nieoptymalny wzorzec chodu. Najważniejsza rzecz wyszła jednak przy diagnostyce stopy.

Diagnostyka Stopy

Po wyrysowaniu przedniej osi stopy, wyszło, że przodostopie i tyłostopie było ustawione w supinacji + w obu stopach występowały cechy stopy mortona.

Jeżeli nie zaopatrzy się struktury w postaci fundamentów, to cała reszta nie będzie miała szansy na optymalną pracę i równomierne rozłożenie obciążenia.

Jeżeli stopa zapada się w chodzie do środka, to całe podudzie będzie rotowało się do wewnątrz, a udo aby to zrekompensować będzie musiał się rotować do zewnątrz. Miednica, żebra, odcinek piersiowy i kończyny górne również będą musiały się do tego mechanizmu dopasować.

Efekt? Przeciążenie na kolanie, biodrze, aż do szyi.

Jak z tym pracowaliśmy?

Zgodnie z koncepcją GSP zaczęliśmy od stopy. Najpierw ćwiczenia lokalne (praca nad samą stopą – krzesełko do supinacji), później globalne (np. praca na klinach jednonóż) i progresywne obciążanie. W międzyczasie ogarnialiśmy pracę na centrum (core np. od największych regresji po wszelkiego rodzaju Dead bugi), wprowadziliśmy reedukację chodu i powoli „równaliśmy” przysiad.

Kluczową zmianą było zastosowanie podłożenia pod stopę mortona tzn. pod krótszy pierwszy promień, aby ciało mogło w końcu zacząć poprawnie używać struktury.

Oczywiście to nie jest praca na jedną konsultację. Na długotrwałe kompensacje trzeba dłuższego czasu, zaangażowania i cierpliwości.

 

Efekt?

Przysiad praktycznie w osi

Poza dużo ładniejszym przysiadem, skutkiem ubocznym było również to, że tkliwość praktycznie na całym ciele zeszła do zera. Masaże czy też rozluźnianie oczywiście pomagały, ale po jakimś czasie wszystko wracało w to samo miejsce.

Dopiero zaopatrzenie struktury dało pożądane efekty.

Co z tego można wyciągnać?

  • Stopa jest fundamentem całego ciała. Zawsze warto od niej zacząć diagnostykę.
  • Tkliwość na całym ciele (nawet w okolicy szyi) może zaczynać się od stopy.
  • Podstawy takie jak prawidłowa praca na core i praca w osi (strzałkowej/czołowej/poprzecznej) są niezbędne do prawidłowego przenoszenia obciążenia.
  • Długotrwałych kompensacji nie odkręcimy w jedną wizytę. Najważniejsze jest zaangażowanie, praca i cierpliwość w procesie.
5 1 głos
Ocena artykułu
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze